Belgia strajkuje. Dokładniej rzecz ujmując, strajkują pracownicy sektora publicznego, a od godziny 22 kraj miał być poważnie sparaliżowany. Dodajmy, że w tym czasie planowany był również szczyt UE, a protesty wybuchają na tle programu oszczędnościowego, wprowadzanego zarówno na terenie Belgii i jak Unii.
Strajki unieruchomią transport kolejowy, co odbije się także na kursach międzynarodowych. Planuje się co prawda transport zastępczy, jednak prawdopodobnie siły te okażą się zbyt małe. Do pociągów dołączyć mają linie lotnicze, a skutki takiego strajku są trudne do przewidzenia. W razie zablokowania lotniska cywilnego, uczestniczy szczytu będą lądować na lotniskach należących do wojska.
Przypomnijmy, że podobny strajk miał miejsce w grudniu ubiegłego roku, a Belgia zawdzięczała swój paraliż planom reformy emerytalnej.