E-Hazard - Politycy są na NIE

Data dodania 17-11-2009

Po wielu rzeczach, jakie usprawniał i naprawiał nasz Rząd, przyszedł czas na gry hazardowe w Internecie. Na wskutek tzw. afery hazardowej, opracowano specjalny program, który miałby na celu przeciwdziałanie podobnym incydentom. Przynajmniej w Sieci.

Przeciwdziałanie to, sprowadzałoby się do zainstalowania przez poszczególnych operatorów, specjalnych systemów, filtrujących treści internetowe. Dodajmy, iż systemy te będą kosztowne, niezmiernie obciążające, a rezultacie i tak mało skuteczne. Informatycy i programiści twierdzą, iż proponowane przez Rząd zabezpieczenie, banalnie łatwo jest obejść. Oczywiście koszty, związane z wprowadzeniem nieudolnego systemu, poniesiemy my wszyscy.

We Włoszech próbowano podobnej metody. Zakazywano, filtrowano, instalowano nowe systemy, mające blokować podobne strony. Zwykle kończyło się na tym, iż główni zainteresowani przechodzili na inny serwer, delikatnie zmieniając nazwę prowadzonej przez siebie strony.

Specjaliści martwią się tym, iż Rząd w coraz szerszym stopniu zamierza kontrolować treści dostępne w Internecie. Rejestr stron zakazanych, filtrowanie zawartych w Sieci, informacji, coraz większy wpływ na to, co może wyświetlić się na ekranach naszych monitorów.

Czyżby po kilkuletnim rozkwicie, wyrażenie „wolność słowa” powoli wracało do lamusa?

Firmano.pl 2009-2012 - branżowa wyszukiwarka i katalog firm