Czy Polska doczeka się jednak obniżonego rantingu? Zdaniem „Rzeczpospolitej” taki scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę stanowisko agencji Moody's Investors Service. Być może ranting Polski spadnie do „negatywnego” na przełomie roku.
Podobne działania mogą być dla dla gospodarki naszego kraju brzemienne w skutkach. Musimy pamiętać o tym, że głównymi nabywcami polskich papierów wartościowych są zagraniczni inwestorzy. W chwili gdy obecny ranting spadnie, to zażądają wyższej premii, albo zwyczajnie wycofają swój kapitał z naszego rynku.
Główny ekonomista BZ WBK, Maciej Reluga twierdzi, że obawy odnośnie obniżenia rantingu są nieco przesadzone. Mówi też, że presja ze strony rynku oraz agencji stanie się motorem napędowym do podjęcia potrzebnych decyzji i przeprowadzenia przez rząd należytych działań.