Sieci handlowe zabierają zysk mniejszym producentom, ci ostatni więc coraz częściej wyrażają swoje niezadowolenie z powyższego obrotu spraw. Teraz jednak niezadowolenie to będzie wyrażane w sposób czynny i skuteczny, nie ograniczając się do utyskiwań.
Tak więc producenci jednoczą się, by otwierać wspólne sklepy. I pierwszym sklepem jest ten z Rawicza. Rufin Sokołowski, prezes Spółdzielni Handlowej Przemysłu Spożywczego „Producent”, organizator przedsięwzięcia, mówi, iż sieć podobnych sklepów objąć ma niedługo całą Polskę.
Z każdym dniem rośnie liczba zainteresowanych udziałem w przedsięwzięciu. Według wszelkich przesłanek, tworzona w ten sposób sieć, może okazać się dość silną i poważną konkurencją wobec dużych sieci handlowych.
Ceny w sklepie dyktują sami producenci. Są oni wolni od kosztów związanych z hurtowniami, dystrybucją, czy sprzedażą, a w samym sklepie nie pobiera się marż za towary. Dzięki temu ceny okazują się niejednokrotnie do 40% niższe niż w przypadku innych sieci.
Jednakże słabą stroną całej inicjatywy może okazać się struktura spółdzielni, co nieraz odcisnęło swoje piętno w przeszłości.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna